sesja wielopokoleniowa

Sesja wielopokoleniowa – Warszawa

Kiedy miałam tę przyjemność fotografowania starszych osób, chowałam się za aparatem, by ukryć moje wzruszenie. Zawsze te portrety – szczere, prawdziwe, nie oszukane, z każdą zmarszczką, z każdym doświadczeniem, ruszały moje serducho.

Szybko okazało się, że apetyt na sesje wielopokoleniowe, wzrastał z każdą napotkaną babcią, prababcią przed moim obiektywem. Najczęściej mam ku temu okazje na uroczystościach rodzinnych. Chrzest Święty, Komunia, przyjęcie urodzinowe. Cieszę się, kiedy zapraszacie mnie na Wasze rodzinne spotkania, jako fotografa. Mogę być częścią Waszej rodzinnej historii i sprawić, żebyście mieli pamiątkę na lata.

Zachęcam Was do zdjęć pokoleniowych, całego rodzeństwa, całego pokolenia dzieci itp. To zazwyczaj jedyna okazja, by wykonać takie mega rodzinne zdjęcia.

Tym razem postanowiłam zaprosić przed swój obiektyw rodzinę Karoliny. Spotkałam się także z jej babcią, mamą i dwiema córkami (jedną, jak się okazało, ostatniego dnia w brzuszku mamy ;)).

Splecione dłonie babci i wnuczki, czułe gesty prababci i prawnuczki, matki i córki… Kobieta z kobiety, córka z matki… Na samą myśl, mam ciarki na plecach. To także dla mnie ogromne przeżycie. Jestem szczęśliwa, że mogę widzieć Waszą relację. Uwiecznić te ulotne momenty z Waszego życia. Jak się okazało, na przeddzień porodu małej Irenki. Coś pięknego.

Kobieta to wyjątkowa postać w każdej rodzinie. Zwykle pełnimy kilka ról. Jesteśmy psychologami, krawcowymi, kucharzami, animatorami, twórcami bajek, recytatorkami, piosenkarkami… Dobrze, że tatusiowie przejmują rolę elektryków, monterów, złotych rączek, bo mogłoby jednak w naszych głowach „RAMu” zabraknąć 😉

Tak bardzo pochłonięte codziennymi obowiązkami, pracą zawodową, zapominamy o sobie, jako kobiecie. Jesteśmy zmęczone, brakuje nam czasu, wolimy chwilę luzu wykorzystać na prasowanie lub wstawienie „jeszcze jednej pralki”. A tymczasem nasza kobiecość, bycie żoną, ucieka przez palce bezpowrotnie.

Na sesji wielopokoleniowej zobaczyłam te kobiety w różnych momentach życia. Młoda mama, dojrzała mama i bardzo dojrzała mama. Różni je nie tylko ilość zmarszczek. Doświadczenie najstarszej z rodu jest bezsporne. I kontrastowo – czysta karta, najmłodszej z nich. To taki piękny przekrój życia.

Ach, filozoficzny klimat dziś wprowadziłam. Ale to celowy zabieg. Zastanów się Kobieto. Kim chcesz być, jako bardzo dojrzała mama. Bardzo dojrzała Kobieta. To tylko od Ciebie zależy, jak będziesz żyć tu i teraz, tworzyć relacje z najbliższymi i czerpać z danego nam czasu.

Na tym kończę te przemyślenia, zapraszam Was w ten kobiecy, fotograficzny świat.

chrzest święty

Okiem fotografa – 5 wskazówek podczas organizacji Chrztu Świętego

Ze wszystkich sił starasz się by Twój bąbel w dniu Chrztu, był spokojny i radował się razem z Tobą. Odhaczasz kolejne punkty na liście potrzeb malucha: czysta pieluszka, karmienie, sen. Okazuje się, że to nie wystarcza.


Dziś podzielę się z Tobą 5 wskazówkami, które przygotowałam dla Ciebie na bazie doświadczenia fotografa i mojego własnego, jako mamy. Miej je z tyłu głowy, kiedy okaże się, że to, co już zrobiłaś nie wystarcza, by Twojemu dziecku było komfortowo tego dnia.


1. Zapach. Noworodki i niemowlaki czują się bezpiecznie kiedy wyczuwają zapach mamy. Kiedy w dniu uroczystości użyjesz perfum, może się okazać, że Twój bąbel nie będzie mógł Cię „zlokalizować” zapachem. Może poczuć wtedy niepokój. Myślę, że antyperspirant będzie kompromisem. Jest delikatny, nie tak bardzo intensywny jak perfumy, a jednak zapewni Tobie minimalny komfort. Dotyczy to także taty. Dla Waszego dziecka jesteście pierwszymi, których zapach jest najważniejszy. Im mniejsze dziecko, tym ta kwestia jest ważniejsza.


2. Noszenie dziecka na rękach przez gości. To bardzo delikatna sprawa. Ciocie przyjeżdżają z daleka, czasem widzą malucha pierwszy raz, więc zrozumiałe jest, że chcą wziąć na ręce, przytulić i całować tego słodkiego bobasa. Czasem stawiają swoje potrzeby ponad potrzebami Twojego dziecka. Dziecka, które dziś wyjątkowo potrzebuje bliskości rodziców, które widzi dużo nowych twarzy, słyszy mnóstwo nowych głosów, dźwięków. Postaraj się wczuć w sytuację dziecka, rozważ, co w tej sytuacji będzie najlepsze i zadbaj o jego potrzeby bardziej niż zwykle.


3. Zdjęcia pamiątkowe z gośćmi. Ten punkt wiąże się z poprzednim. Podczas reportażu z Chrztu Świętego wykonuję pamiątkowe zdjęcia z gośćmi. Zawsze, kiedy maluszek jest zmęczony, wrażliwy na to, co dzieje się dookoła, proponuję, byście sami trzymali Wasze dziecko na rękach podczas tych zdjęć. Efekt będzie zawsze na plus. Dziecko będzie spokojne, bez grymasu lub płaczu na zdjęciach, a rodzina będzie miała zdjęcie także z Wami. 


4. Raca, fontanna na torcie. Dla mnie ta kwestia jest bezsporna. Raca generuje bardzo dużo dymu, który jest nieprzyjemny i drażniący nawet dla dorosłych. Niemowlakom, które mają wyostrzone i delikatne zmysły, nawet nie chcę wyobrażać sobie, jak bardzo może przeszkadzać. Dodatkowo trudno jest wywietrzyć ten dym z pomieszczenia. Jest dużo innych dekoracji tortu, które będą piękne, estetyczne i ucieszą oczy Wasze i Waszych gości.


5. Ubranie. Na rynku dostępnych jest całe mnóstwo ubranek na Chrzest. Musimy włączyć silny filtr, by wybrać coś najbardziej komfortowego dla dziecka. Zawsze wybierając ubrania dla moich dziewczynek staram się wyobrazić siebie, jak ja bym się czuła w danym kroju czy materiale. Niestety niemowlak nam nie powie, co jest nie tak. Ale może zakomunikować to płaczem, rozdrażnieniem, z którego czasem ciężko jest wyjść. Postaw na bawełnę, luźne skarpetki, szerokie buciki na rzep, które na pewno nie spadną, ale też nie będą uciskać stópki. U moich dziewczynek sprawdziły się sukienki bez rękawów i do tego sweterek / bolerko. Miałam pewność, że rączki będą swobodne, bez żadnego ucisku. Natomiast dla chłopców polecam marynarki z bawełny, będzie elastyczna, oddychająca, w przeciwieństwie do innych materiałów lub kamizelki. To ciekawe rozwiązanie i dodatkowo bardzo elegancko prezentuje się na zdjęciach. Czapeczki to temat rzeka, ale spokojnie można znaleźć coś luźnego, bezuciskowego i przede wszystkim oddychającego!


Pamiętaj, że Twoje wygodne ubranie, dobry makijaż i fryzura, których nie będziesz musiała wciąż poprawiać, też są bardzo ważne. Buty, w których już chodziłaś też są na wagę złota 😉 Gwarantuję Ci, że jeśli nie będziesz musiała kierować swojej uwagi na uciskające szpilki, poprawianie włosów czy sukienki, będziesz wspominać ten dzień dużo lepiej.

Wiem, że musisz zadbać o wszystkich tego dnia, ale nie zapominaj MAMO o sobie. Jesteś też KOBIETĄ 🙂

Bez kategorii

Chrzest Święty Wiktora – Ostrołęka

Lipcowy upalny dzień, imieniny Anny. Jeden z pierwszych wyjątkowych dni w życiu małego Wiktora. Rodzice mówią o nim „oczko w głowie, wyczekany, ukochany”. I we mnie budzi się ogromna wdzięczność, że mogłam im w tym dniu towarzyszyć. Tym bardziej, że spędziliśmy z Dominikiem 10 lat w jednej klasie, a z Anią kolejne 3 lata edukacji licealnej.

Scenariusz pozornie nie różnił się od innych. Rozdrażnione, zmęczone dziecko, przytłoczone ogromem bodźców, nowych twarzy, szuka z niecierpliwością mamy, taty i czułego przytulenia. Jednak tego dnia, czułam niesamowitą głębię przeżycia sakramentu. Czułam ogromną wdzięczność rodziców za dar życia. Przez tą atmosferę to także dla mnie było doświadczenie duchowe.

Przez to, że tak emocjonalnie podchodzę do mojej pracy, potrafię oddać na zdjęciach „ducha” tego dnia, który Wam towarzyszy. Chwytam momenty czułości, mimikę twarzy i zatrzymuję dla Was ulotne przeżycia. Szczególnie, kiedy podczas Chrztu Świętego towarzyszy Wam stres, możecie pewnych rzeczy nie pamiętać. Dlatego jestem ja, mój sprzęt i refleks, który mnie nie zawodzi.

Fotografia

Kobieta Rakieta – Sesja kobieca Edyty

Edyta to kobieta rakieta. Idzie przez życie z podniesioną głową i od pewnego czasu, nie ogląda się za siebie. Ale nie zawsze tak było…

Podczas tej inspirującej sesji zrobiłyśmy research naszych ostatnich lat. Z Edytą poznałyśmy się w podstawówce, jeszcze pamiętamy, jakie byłyśmy te 20 lat temu… Zdarza się, że narzekasz, ciągle Ci czegoś brakuje, ktoś znów zawiódł. Żyjesz przeszłością, albo zamartwiasz się o przyszłość. Mam na to receptę. Porównanie tego co miałaś, kim byłaś 10 lat temu i co miałaś.

Moje zestawienie jest bezwzględne. 10 lat temu byłam ochroniarzem (tak, tak, nie pomyliłam się pisząc to słowo ;)). Byłam sama. Imprezowałam i żyłam pod kreską, wciąż szukając miłości i prawdziwych przyjaciół.

Dziś jestem szczęśliwą żoną najbardziej cierpliwego męża pod słońcem. Mamą dwóch córek, która nie zawsze zasypia z uśmiechem na twarzy, ale w sercu zawsze mam radość z ich posiadania 😉 I w końcu jestem spełniającym się fotografem, tworząc biznes na własnych zasadach.

Chyba nic więcej dodawać nie trzeba. Zestawienie mówi samo za siebie. I tak, jestem dziś wdzięczna za to co posiadam, za tych, którzy idą obok mnie przez życie. Nie zastanawiam się, w którym miejscu będę za 10 lat. Nie oznacza to, że nie mam planów, marzeń i wytyczonych celów. Owszem, mam. Jednak one wyznaczają mi tylko kierunek. Jestem tu i teraz, dbam o to, by być wdzięczna za każdy dzień z moją rodziną. Bo to oni są dla mnie najważniejsi. Wszystko inne gra role drugoplanowe.

Cieszcie oko piękną Edytą, która sprawiła sobie prezent na 30-te urodziny – sesję kobiecą.

Fotografia

O tym, jak pokochałam reportaż z Chrztu Świętego

Uroczystość Chrztu Świętego zawsze wzbudzała we mnie silne emocje. Wstyd się przyznać, ale odkąd pamiętam, wzruszam się, kiedy na pytanie kapłana o co prosicie, odpowiadacie drżącym głosem: „O Chrzest”. Dla mnie to jeden z najważniejszych momentów w życiu małego człowieka. Rozpoczyna właśnie swoją drogę w społeczności Kościoła.

To także zwykle pierwsze, wielkie, rodzinne wydarzenie dla Ciebie (zaraz po ślubie i porodzie ;)). Wybierasz najpiękniejszą sukienkę lub garniturek. Idziesz do fryzjera i makijażystki, masz nienaganny manicure. Musisz wyglądać świetnie. Ubierasz męża (chyba, że jesteś tą szczęściarą, co ja i Twój mąż ogarnia siebie i doradza Ci, która biżuteria będzie najlepsza ;)). Sprawdzasz, czy każdy ma przy sobie dowód osobisty, także rodzice chrzestni wpadają pod Twoją check listę 🙂 Ubierasz najważniejszą osóbkę tego dnia i…

Go! Możemy ruszać do kościoła.

Cały czas towarzyszą Ci emocje na wysokim poziomie. Martwisz się czy Twoje dziecko będzie spać, czy płakać. Myślami analizujesz, czy masz przy sobie wodę, mleko, pieluszkę, smoczka. Wchodzisz do kościoła. Ufff, zasnęło w samochodzie, ale… ciekawe czy kiedy rozpocznie się msza, obudzi się… Kolejna niewiadoma.

Czuję i ja to podekscytowanie i obawy. Zerkam na Was co chwilę, by nie przegapić żadnego momentu. Oczywiście najważniejszym momentem Chrztu Świętego jest polanie główki wodą, ale całą historię dnia Chrztu tworzą właśnie te „momenty”. Kiedy uspokajasz płaczące dziecko i głaszczesz je po główce. Kiedy właśnie oddałaś je na ręce mężowi, tak dla urozmaicenia zdjęć, ale widzisz, że czapeczka się przesunęła i z ogromną starannością poprawiasz jej każdy milimetr. Dla mnie to perełki, ułamki sekund, które łapię migawką. To wisienka na torcie reportażu z Chrztu Świętego.

Tak, już, zbliża się moment podejścia do chrzcielnicy. Już wiadomo, kto będzie trzymał dziecko na rękach. Ja czekam obok z ustawionym aparatem, adekwatnie do dostępnego światła w tej części kościoła. Zimna woda na głowę, zaparty dech Twój i mój… i jest! Mamy to! Płacz na cały kościół 🙂 I kolejne wzruszające dla mnie chwile, kiedy starasz się ze wszystkich sił uspokoić bobasa i kolejno prosisz męża o te wspaniałości z torebki: mleko, woda, smoczek… a może przytuli się do pieluszki? 🙂

Teraz już z górki. Byle do końca mszy i odpoczniemy wraz z rodziną przy stole. Tu też zwykle są jakieś niespodzianki, martwisz się o każdy szczegół. Jednak to już inny kaliber zmartwień.

Jestem z Wami tego dnia na 100%. Wspieram, jak tylko mogę, obserwuję i jestem w gotowości.

Uwielbiam reportaże z Chrztu Świętego, bo emocje, które mogę dla Ciebie uwiecznić na zdjęciach są w pełni wywołane przez bieżące sytuacje. Tu nic nie trzeba kreować, by uchwycić wybuch śmiechu, łapanie upadającego dziecka, czy jego wielką rozpacz, kiedy znów, ktoś przerywa sen.

Podczas reportażu z Chrztu Świętego, w trakcie przyjęcia, proponuję Ci zdjęcia rodzinne i pokoleniowe. To świetna okazja, by zrobić pamiątkowe zdjęcie dziadkom ze wszystkimi wnukami, czy rodzicom, ze wszystkimi dziećmi. W obecnych czasach rzadko mamy możliwość spotkań w tak dużym gronie. Chrzest Święty małego człowieka jest do tego świetną okazją.

Fotografia

Love, love story! Anetka & Michu

Z Anetą i Michałem próbowaliśmy umówić się na sesję narzeczeńska już dwa miesiące temu. Miałyśmy wizję sesji w stylu pin-up, Michał kocha łowić ryby, więc nad rzeką, koszyk piknikowy, piękne i smaczne ciacho, które świetnie piecze Anetka… Jednak ciągle coś się działo, choroby, zła pogoda, inne obowiązki związane z nadchodzącym ślubem… Wreszcie obie podjęłyśmy decyzję, że odpuszczamy, najwyraźniej tak miało być… bla, bla, bla…

Nagle kilka dni temu napisała do mnie Anetka, na półtora tygodnia przed ślubem, że będą w Warszawie około południa i może wreszcie sesja narzeczeńska dojdzie do skutku. Od środy przed umówionym dniem padał deszcz, temperatury w okolicy 5-10 stopni. Pomyślałam, że pewnie znów nic z tego, ale gdyby chociaż nie padało, zrobimy tą sesję! W kurtkach, szalikach, ale zrobimy 🙂

Wstaję w niedzielę rano, budzą mnie promienie słońca, w południe mamy mieć 21 stopni! Jest! Mamy to! 🙂

Dzwoni Anetka – będzie miała próbną fryzurę ślubną – to Ci niespodzianka! Lepiej być nie mogło. Oto efekty – oceńcie sami 🙂

Fotografia

Kasia & Łukasz – musztardowa sesja brzuszkowa

Z Kasią znamy się od kilku lat, ale ostatnio nie było okazji do spotkania. Jak to często bywa – brzuszek zbliża, ze znajomym fotografem 🙂

Od początku rozmawiałyśmy o sesji w otoczeniu zieleni. Ustaliłyśmy, że biel ulubionej i jedynej sukienki, w którą jeszcze Kasia się mieści, najlepiej zagra z naszą wizją. Pogoda nam niestety nie sprzyjała – albo nieznośne upały, albo deszcz. Kiedy wreszcie udało się nam zobaczyć po jakichś 2 tygodniach, Kasia wysiada z auta i ma… musztardową sukienkę! Okazało się, że 2 tygodnie to jednak dużo dla rosnącego synka w brzuchu Kasi, biała sukienka już nie była komfortowa. Zakochałam się w tej musztardzie na maxa 😀 Wiedziałam, że to zachodzące złote słońce, na które czekałam, pięknie podkreśli kolory tej sesji.

Zatem przedstawiam Wam: Kasia, Łukasz i musztarda 🙂

Fotografia

Sesja wizerunkowa Natalii

Piękne słoneczne popołudnie i wyjątkowa Kobieta. Natalia. Tam gdzie ona, pojawia się uśmiech, radość, czujesz jak promienie słońca dotykają Twojej twarzy 😊

Pokazuje na codzień, że jej nieodłączny atrybut – wózek, nie odbiera jej kobiecości. To chciałyśmy pokazać w tej sesji wizerunkowej. KOBIETĘ. Łazienki Królewskie bardzo nam w tym pomogły 😊

Tak często spotykam się z tym, że widzimy najpierw wózek. Później, daleko gdzieś osobę, która z niego korzysta. Wózek staje się jakąś granicą, barierą która blokuje szansę na poznanie człowieka. Dopóki kilka lat temu, nie poznałam Natalii też często pojawiała się we mnie taka blokada.

Dzięki Natalia za Twoją postawę, dzięki której to ja się zmieniłam w stosunku do osób niepełnosprawnych 😊

Tego też Wam życzę! Żebyście spotykali na swojej drodze równie wyjątkowych ludzi! 😊

#fotografiawizerunkowa #warszawafotograf #kobietawwarszawie #kobiecoscwkadrach #patkaszewska #niezleaparaty

Fotografia

Ola & Kuba & Wanda, czyli 3 w 1

Z Olą umówiłyśmy się dopiero w 38 tygodniu jej ciąży, było ryzyko, że nie zdążymy przed porodem, ale się udało 🙂 Początkowo miało być kilka ujęć sesji brzuszkowej, no i w sumie sesja dziecięca, bo cudowna Wanda kocha obiektyw. Udało się zrobić kilka kadrów romantycznych we dwoje, zatem… prezentuję Wam sesję 3 w 1, czyli w sumie „dzień z życia” 🙂
Cieszcie oko! 🙂