Mam 30 lat, Męża i dwie córki.

Nie pamiętam kiedy pierwszy raz miałam w ręku aparat,
ale było to bardzo dawno temu. 

Przypominam sobie, jak mój wujek robił pokazy swoich zdjęć,
czarno-białych, z wyjazdów zagranicznych, 
z życia rodzinnego.
Wtedy sam jej wywoływał. Widziałam na nich moją kilkuletnią mamę
i ukochaną babcię w kwiecie wieku.
Już wtedy marzyłam o tym, żeby moje dzieci też mogły tego doświadczyć. Aby mogły zobaczyć jak ja wyglądałam w ich dzieciństwie. By dzielić się z nimi nie tylko
opowieściami o moich przygodach, ale też pokazać im zdjęcia.

Fotografuję codzienne ulotne chwile w Waszych domach i ulubionych miejscach plenerowych.
Zatrzymuję w kadrach Wasze emocje
i przeżycia podczas pierwszych dni z noworodkiem, jego Chrztu, urodzin, czy wszystkich innych momentów, które po latach uniosą Wasze kąciki ust w kierunku uśmiechu.

Wasze zdjęcia wywołane w postaci odbitki czy albumu,
będą dla Was i kolejnych pokoleń, częścią historii rodzinnej, będą uzupełnieniem Waszych rodzinnych opowieści.

Jednak mój świat to nie tylko rodzina i fotografia. Kiedy poznałam mojego Męża, niepostrzeżenie zaraził mnie swoją pasją do motocykli.
Zanim pojawiły się dzieci, przejechaliśmy tysiące kilometrów
przytuleni do siebie na motocyklu. Naszym ogromnym marzeniem jest wrócić do podróżowania na dwóch kółkach,
kiedy już dzieci będą gotowe by zostać z dziadkami na dłużej.

Acha… Jeszcze jedno.

Muszę Ci zdradzić sekret, że codziennie uczę się być wdzięczna.

Tym samym, od niedawna… kocham swoje piegi i szeroki uśmiech! 😁